Wstęp
Ustyna Kowtoniuk to postać, która w czasie II wojny światowej wykazała się niezwykłą odwagą i poświęceniem, pomagając Polakom w trudnych czasach rzezi wołyńskiej. Jako ukraińska rolniczka, Ustyna wraz z mężem Sawą Kowtoniukiem stworzyli bezpieczne schronienie dla wielu Polaków, których życie było zagrożone przez działania OUN-UPA. Ich historia jest nie tylko przykładem heroizmu w obliczu brutalności, ale także świadectwem ludzkiego współczucia i solidarności w czasach niepokoju.
Życie Ustyny Kowtoniuk przed wojną
Ustyna Kowtoniuk urodziła się w 1895 roku w zachodniej części Ukrainy, a jej życie przed wybuchem II wojny światowej było typowe dla wielu rolników tamtych czasów. Razem z mężem Sawą prowadziła gospodarstwo rolne w Kisielinie, małej wsi na Wołyniu. Para doczekała się dwojga dzieci: Wołodymyra i Olhę. Ich życie toczyło się według rytmu prac polowych oraz lokalnych zwyczajów, a także relacji z sąsiadami, zarówno ukraińskimi, jak i polskimi.
W tamtych czasach społeczność wiejska była silnie zintegrowana i współpraca między rolnikami była kluczowa dla przetrwania. Mimo napięć etnicznych, które narastały w okresie międzywojennym, Ustyna i Sawa stawiali na wzajemną pomoc i współpracę, co miało kluczowe znaczenie w nadchodzących wydarzeniach.
Rzeź wołyńska i decyzja o pomocy
11 lipca 1943 roku miała miejsce jedna z najtragiczniejszych masakr Polaków podczas rzezi wołyńskiej. Oddziały OUN-UPA zamordowały około 90 Polaków uczestniczących w mszy świętej w kościele w Kisielinie. To tragiczne wydarzenie zszokowało lokalną społeczność i zmusiło Kowtoniuków do podjęcia dramatycznych decyzji dotyczących bezpieczeństwa sąsiadów.
Kiedy Ustyna i Sawa dowiedzieli się o masakrze, postanowili działać. Zdecydowali się ukryć w swoim gospodarstwie rodziny Sławińskich, Romanowskich, Maciaszków oraz Okólskich. Byli świadomi ryzyka, jakie wiązało się z tą decyzją – za pomoc Polakom groziła im śmierć z rąk band OUN-UPA. Niemniej jednak ich moralny obowiązek wobec ludzi w potrzebie przeważył nad strachem.
Ukrywanie Polaków i ich losy
Kowtoniukowie nie tylko udzielili schronienia Polakom, ale także zapewnili im jedzenie i opiekę na własny koszt. Była to ogromna ofiarność, biorąc pod uwagę okoliczności oraz niebezpieczeństwo, które im groziło. W miarę upływu czasu Kowtoniukowie ocenili sytuację jako mniej niebezpieczną – oddziały OUN-UPA były zajęte atakami w innych miejscowościach.
15 lipca Sawa zdecydował się poprowadzić część Polaków do majątku Lipińskiego w Zaturcach, gdzie Niemcy zajmowali budynki. Uznano to za lepszą opcję na przetrwanie niż pozostanie w Kisielinie. Wśród uratowanych była Stanisława Sławińska, która przeżyła dzięki pomocy Kowtoniuków. Inni Polacy pozostali ukryci u Kowtoniuków aż do 8 sierpnia 1943 roku.
Pewnego dnia Sawa pomógł również Romanie Jurkowskiej odkopać ciało jej ojca z prowizorycznego grobu i przenieść je na cmentarz. To wyraz niezwykłego poświęcenia i empatii wobec swoich sąsiadów.
Życie po wojnie
Po zakończeniu II wojny światowej życie Kowtoniuków nie wróciło do normalności. W obawie o swoje bezpieczeństwo Sawa zdecydował się dobrowolnie na wyjazd do Niemiec na roboty przymusowe. Po powrocie do kraju przez pewien czas mieszkał w Polsce, jednak ostatecznie wrócił do Kisielina, gdzie podjął pracę jako listonosz.
Ustyna pozostawała aktywna w lokalnej społeczności i wspierała swoich bliskich oraz znajomych. Zmarła około 1980 roku, a jej mąż Sawa odszedł około 1970 roku. Mimo upływu lat ich historia pozostała żywa w pamięci ocalonych oraz mieszkańców Kisielina.
Uznanie za bohaterstwo
Pamięć o Ustynie i Sawie Kowtoniukach została uhonorowana wiele lat po ich śmierci. W 2023 roku podczas uroczystości w Belwederze w Warszawie małżeństwo zostało pośmiertnie wyróżnione Medalami Virtus et Fraternitas za pomoc udzieloną Polakom podczas rzezi wołyńskiej. To wyróżnienie stanowi symboliczne uznanie dla ich odwagi oraz poświęcenia.
Ich historia jest przykładem tego, jak ludzie mogą stanąć ponad podziałami narodowymi i etnicznymi w obliczu zagrożenia życia innych. Ustyna Kowtoniuk jest symbolem współczucia i solidarności w trudnych czasach oraz dowodem na to, że nawet w najciemniejszych momentach można odnaleźć promyk nadziei poprzez altruizm i empatię.
Zakończenie
Historia Ustyny Kowtoniuk to nie tylko opowieść o tragedii wojennej, ale także o ludzkiej determinacji oraz odwadze pomagania innym bez względu na okoliczności. Przez swoje działania Kowtoniukowie pokazali, że przyjaźń i człowieczeństwo mogą przetrwać nawet najtrudniejsze czasy. Ich przykład inspiruje nas do refleksji nad wartością solidarności oraz odwagi w obliczu zła.
Dzięki takim osobom jak Ustyna Kowtoniuk możemy wierzyć, że ludzkość potrafi stawić czoła najgorszym wyzwaniom z otwartym sercem i gotowością do działania na rzecz innych.
Artykuł sporządzony na podstawie: Wikipedia (PL).