Wspomnienie - kol. Henryk Pucyk

„Są ludzie wielcy umysłem i pracą,

Którzy działaniem swoim świat bogacą,

Lecz jak to robią nikt z nas nie słyszy,

Bowiem swą wielkość wykuwają w ciszy.”

/ Z. Wierzchowski/

Ten czterowiersz oddaje zasadnicze motto życia naszego Kolegi i Przyjaciela Henryka Pucyka absolwenta Wydziału Rolnego SGGW rocznik 1957/1958.

Trudno mi pisać o Henryku w czasie przeszłym, skoro dwa tygodnie przed Jego nagłą śmiercią (07.01.2013r.) życzyliśmy sobie na spotkaniu wigilijnym w Stowarzyszeniu Wychowanków (18.12.2012 r.) szczęśliwego Nowego Roku. Wspólnie planowaliśmy spotkania i zamierzenia do wykonania w nadchodzącym roku.

Praca z Henrykiem w Zarządzie dawała nam radość i satysfakcje. Jego dobroć i uczynność udzielała się nam wszystkim. Tryskał zawsze pełnią zdrowia i humorem. Los jednak chciał inaczej. Straciliśmy przyjaciela, z którym przeżyliśmy razem pięć lat studiów, a potem długi okres pracy społecznej w Stowarzyszeniu Wychowanków SGGW, gdzie przez wiele lat Henryk Pucyk pełnił funkcje członka Komisji Rewizyjnej Zarządu. Zawsze pełen zaangażowania w pracach na rzecz utrzymania więzi z absolwentami naszego Wydziału. Wspólnie organizował zjazdy i dni otwarte SGGW.

Cieszył się z każdego spotkania z Koleżankami i Kolegami naszego roku i martwił się, że jest nas coraz mniej, a przecież w 1957r. było nas na roku stu dwudziestu.

Zawsze wracał sercem i myślami w rodzinne strony. Był związany od pokoleń z Podlasiem i mieszkającą tam Rodziną. Tak jak chciał, spoczął dnia 11.01. 2013 roku w rodzinnym grobie we wsi Domanice.

Henryku – zostało puste krzesło i wielki ból, ale żył będziesz dalej w naszych sercach i naszej pamięci. Niech wiatr Ci piosenki śpiewa, niech w śnie wieczystym kołyszą Cię drzewa.

Jan Fryczkowski