Był czas, że świat stawał się martwy,

Topiony łzami, lękiem rozdarty.

Ty w nas wskrzesiłaś odwieczne pragnienie,

Szukania szczęścia dalej, pełniej niż

„ Między ustami a brzegiem pucharu”

 

I nie zważając, że czarny chleb jemy,

Iść po to szczęście Twym jaskółczym szlakiem.

Chociaż nie każdy znajdzie na nim

Wiecznie szukany kwiat lotosu,

Pozna ojczyste pola pełne złotych kłosów,

Upoi oczy w purpurze jesieni,

Kolorze wrzosu i zapachu ziemi.

 

Twoim przesłaniem - karmić nasze serca,

Byśmy to szczęście dalej mogli podać

Wierząc, że w zgodzie miłości i pracy,

Żyć będą teraz wszyscy Polacy

 

Jan Fryczkowski 

Z mojego brzegu