Jak co roku, 1 sierpnia 2017 r. przedstawiciele Stowarzyszenia Wychowanków SGGW upamiętnili 73 rocznicę Powstania Warszawskiego składając kwiaty i zapalając znicze pod tablicami pamięci na ulicach Mokotowa.

 

 

 

 

 

 

- przy ul. Rakowieckiej – pod tablicą upamiętniającą żołnierzy Armii Krajowej Pułku Baszta, którzy zginęli zdobywając II pawilon gmachu SGGW.

- przy ul. Kieleckiej 46 – pod tablicą upamiętniającą Prof. Jana Miklaszewskiego (1974-1944). Pełnił on funkcję rektora SGGW w latach 1936 – 1944. W latach 1939-1944 kierował konspiracyjną uczelnią podczas okupacji. Po likwidacji uczelni przez okupanta zabiegał i troszczył się o pomoce naukowo-dydaktyczne dla studentów. Mimo prześladowań znalazł czas na liczne opracowania z dziedziny leśnictwa i łowiectwa polskiego. Był ścigany przez gestapo i ukrywał się pod nazwiskiem Władysława Baranowskiego. I pod tym nazwiskiem został pochowany. Zmarł nagle w Warszawie 5 lutego 1944 roku.

Prof. J. Miklaszewski był jednym z czołowych organizatorów administracji lasów państwowych, doświadczalnictwa i wyższego szkolnictwa leśnego. Położył podwaliny pod leśne prace doświadczalne i badawcze w zakresie nauk statystyczno-leśnych i ekonomiczno-leśnych.

- przy ul. Kazimierzowskiej 51 – róg Madalińskiego – pod tablicą upamiętniającą masakrę mieszkańców domu, dokonanej przez SS w czasie powstania. Tu prowadził tajne komplety SGGW, profesor zoologii – Prof. Roman Kuntze (1902-1944).

W 1937 r. profesor przeniósł się z Politechniki Lwowskiej do Warszawy, gdzie objął stanowisko Zakładu Zoologii na Wydziale Rolnym w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Na tym stanowisku pozostał do 1939 roku. Wykładał m.in. zoologię leśną oraz nauki o występowaniu i życiu szkodników leśnych.

Po wybuchu powstania profesor wraz z żoną i setkami mieszkańców Mokotowa został uwięziony przez Niemców na terenie koszar Stauferkaseme przy ul. Rakowieckiej. Zdołał się wydostać z koszar dzięki łapówce wręczonej podoficerowi SS. Jednak w dniach 21 lub 22 sierpnia 1944 roku wraz z kilkunastoma Polakami został zamordowany przez żołnierzy niemieckich na terenie domu przy ul. Kazimierzowskiej 51.

Żona profesora (Zofia) zginęła również w powstaniu, zastrzelona przez Niemców, gdy z białą chorągiewką zmierzała z paczką żywnościową dla więźniów do koszar Stauferkaseme. Oboje pochowani są we wspólnej mogile na Cmentarzu Służewieckim przy ul. Wałbrzyskiej w Warszawie.

W marcu 1974 roku tablica upamiętniająca prof. R. Kuntze zawisła na ścianie budynku przy ul. Kazimierzowskiej 51 (od strony ul. Madalińskiego).

 

Opracował: Zygmunt Santorski i Grażyna Skalmierska